U mnie zaczęło się od pomysłu na jedną podstawkę. Chciałam lastryko w odcieniach błękitu i różu – takie w stylu Barbie & Ken. Tyle że… nigdzie nie mogłam jej znaleźć.
Zaczęłam więc szukać sposobu, by zrobić ją sama.
Najpierw były tutoriale online – ale kompletnie oderwane od naszych realiów. Materiały trudno dostępne, ceny z kosmosu, czekanie tygodniami.
Potem przyszły warsztaty stacjonarne… I kiedy przyszło do wyjmowania podstawek z formy… niespodzianka – moje lastryko nie miało żadnych wzorków! 😅
Nie miałam pojęcia, co poszło nie tak. Finalnie podstawka się udała (z małymi dziurkami 😉), ale wyszłam z poczuciem, że da się to zrobić lepiej.
Dlatego stworzyłam kurs Gipsowe DIY – żeby zamiast frustracji było:
W tym kursie wszystko pokazuję w praktyce. Bez skrótów, bez „opowiem zamiast pokazać”. Ten sposób działa: moje warsztaty z gipsu polimerowego przeszło już ponad 100 osób, a ocena to 5/5 (i żadna niższa)!